Bartosz Muszyński

27.11.2008, godz. 19:00

O gościu

Poeta, którego Marian Stala wymienił wśród pięciu najbardziej interesujących w pokoleniu ówczesnych dwudziestokilkulatków. Autor pięciu książek, konsekwentnie trzymający się z dala od centrum - w sensie najbardziej dosłownym, mieszka bowiem nie w Krakowie, Warszawie, czy Poznaniu, ale w Ustce. Debiutancką książkę zatytułował „Języki obce” - co również można odczytywać dosłownie, jest bowiem nie tylko poetą, ale też tłumaczem i nauczycielem angielskiego.

Bartosz Muszyński, bo o nim mowa, debiutował w roku 1999, wkrótce wydając kolejne książki: „Kajmany” (2000), „Gwiazdobloki” (2001) i „Lane Limbo” (2002) - a ostatnim, jak dotąd, tomem w jego dorobku jest „meine kleine babylon” (2006). Wiersze i tłumaczenia publikował w „Tygodniku Powszechnym”, „Toposie”, „Kresach”, „Opcjach”, „FA-arcie”, „Pracowni”, „Pro Arte”, „Autografie”, „Studium”, „Portrecie”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Lampie i Iskrze Bożej”, „Ha!arcie”, „Nowym Wieku”, „Undergruncie”; sam tłumaczony był na angielski, francuski, rosyjski, bułgarski i ukraiński.

Poezję Bartosza Muszyńskiego najlepiej chyba charakteryzuje opinia Piotra Kępińskiego: „Wszystko do bólu logiczne, poukładane, wymierzone, żadnego pustosłowia. Z jednej strony wiedza, z drugiej czułość”.

Spotkanie z Bartoszem Muszyńskim odbyło się w czwartek, 27.11, o godzinie 19:00.

Galeria

Książki

w księgarni lampy | w księgarni ha!artu

Czytelnia

uńja rumuńja
          Grzegorzowi Wróblewskiemu
Główny kandydat do urzędu jest
dziś w słabej formie. - Potrafię sprawić,
że ziemia zabrzęczy na melodię
dziewiątej Beethovena, i do tego
w euro
, mówi. - A ja potrafię
wysikać się bez trzymanki.
Zademonstrować?
, pyta mały
staruszek z tylnych rzędów, i zaraz
dostaje standing ovation.


3 osy narodowe,
trzej muszkieterowie:

żarliwi i żądni,
pijani, zasłuchani w komunikat
z radyja:

Etos
Patos
Bigos

- czy poznajesz ich?


Z ogonem peletonu w zębach
albo trójbarwna pocztówka z Unii Europejskiej
znaleziona w jednym z supermarketów

1.
Papryka zielona
pakowana, cena za 1 kg: 4,88
kraj pochodzenia - Hiszpania

2.
Pomarańcze
luzem, cena za 1 kg: 1,98
kraj pochodzenia - Grecja

3.
Buraki czerwone
luzem, cena za 1 kg: 0,55
kraj pochodzenia - Polska


Recenzje

Poezja Muszyńskiego jest bowiem nieskończona, ale też niedopowiedziana. Tkwią w niej strzępy różnych rzeczywistości, które trzeba dokładnie składać. Interpretować te wiersze to znaczy mniemać, poruszać się po bardzo zdradliwym gruncie, bowiem Muszyński nie lubi wszelkich kategoryzmów. I kto wie, być może właśnie z tego bierze się niezwykły klimat tych wierszy, wśród których znaleźć można wiele prawdziwych perełek. To chyba całkiem niemało, jak na poetę, który swoją pierwszą książkę (Języki Obce) opublikował zaledwie trzy lata temu. W międzyczasie zebrał wiele pozytywnych recenzji, jego styl stał się rozpoznawalny. Nostalgia, zimno, ciepło, ucieczka i poetycka matematyka - oto co kojarzy mi się z tą poezją. Wszystko do bólu logiczne, poukładane, wymierzone, żadnego pustosłowia. Z jednej strony wiedza, z drugiej czułość. Tak postrzegam te wiersze.

Piotr Kępiński, "Aleja Otchłani", Dziennik Portowy 7/2002

Muszyński zaczerpnął z autora "Życia na Korei" przede wszystkim rozedrganie obrazów jakby filmował rzeczywistość z ręki, a jego zoom przybliżał się, to znów oddalał. Pod innymi względami jednak ustecki poeta stara się być sobą, to znaczy rocznikiem siedemdziesiątym, świadomym miejsca (bez względu na to czy gadanie o pokoleniowości ma sens) w sztafecie roczników, ale równolegle usiłującym zaznaczyć swój teren. Horyzont Muszyńskiego jest rozległy, poeta nie ma żadnych zahamowań, pożywką dla wiersza może być dosłownie wszystko, pełno tu śladów podróży, lektur i spotkań. Zdaje się, że Muszyński chce się okopać resztkami rzeczywistości, które tak skrupulatnie zbiera. Dzięki temu gdziekolwiek się nie obraca, wszędzie jest w domu.

Jarosław Jakubowski, "Zaszyty, światoczuły", Topos 4-5/2002

Błyskawiczny turniej scrabble

Część Wtóra

W ramach Części Wtórej odbył się błyskawiczny turniej scrabble z udziałem Bartosza Muszyńskiego, zorganizowany przez Katarzynę Sołdan z Rumskiego Klubu Scrabble MIKRUS.

Bezkonkurencyjna okazała się Olga Banasiak - i to właśnie ona otrzymała nagrodę: Złote Ucho w zaskakującej formie pucharu z grawerowaną dedykacją.

Bartosz Muszyński zajął drugie miejsce, na trzecim natomiast znalazł się Paweł Wojciechowski z Gdyni.

Zwyciężczyni - ale i pozostałym uczestnikom - serdecznie gratulujemy.