MKE Baczewski

24.04.2008, godz. 19:00

O autorze

Ironia, nierzadko drwina i wyraźnie podkreślany dystans do przedmiotu - to niemal cechy rozpoznawcze współczesnej poezji, tak powszechne, że - można by sądzić - obowiązkowe. W ich powszechności tkwi też największe ryzyko: obowiązkowa ironia, kanoniczna drwina i usilny dystans łatwo mogą się bowiem zmienić w cechy karykaturalne, czyniące z poezji efekciarski festiwal facecji.

Nie grozi to wierszom Marka Krystiana Emanuela Baczewskiego; poety, który burząc – wznosi, wznosząc – burzy; poety, którego ironia wynika z głodu wiedzy, nie zaś – z przejedzenia. Poety dzikiego i refleksyjnego zarazem, nie wahającego się przed poszukiwaniem dobra i piękna w obscenie, ale unikającego obsceny niepotrzebnej. Określany jako święty ateusz, erudyta i cynik, mędrzec i świntuch zarazem, MKE Baczewski jest jedną z najbardziej wyrazistych osobowości polskiej literatury najnowszej.

Mieszkający w Zawierciu Marek Krystian Emanuel Baczewski (ur. 1963) wydał dotychczas „Fortepian Baczewskiego i inne konstrukcje” (1994), „Taniec piórem” (1998), „Kasandra idzie przypudrować nosek” (1999), „Wiersze żebrane” (1999), „Wybór wierszy” (2000), „Antologię wierszy nieśmiałych” (2003), „Morze i inne morza” (2006) i „Pięć poematów” (2006). Za tom „Morze i inne morza” nominowany był do Nagrody Literackiej Gdynia w 2007 roku.

MKE Baczewski będzie gościem czwartego spotkania Gdyńskiego Festiwalu Literackiego „Słowo w Uchu”. Zapraszamy w czwartek, 24.04, na godzinę 19:00 do Klubu Muzycznego „UCHO”.

Galeria

Książki

Czytelnia

Ars Poetica CCXLIX: Soap Opera

244 dnia Bóg stworzył długopis
245 dnia Baczewski napisał słowo „Bóg”
246 dnia Bóg wykreślił cudzysłów w słowie „Bóg”
247 dnia Baczewski wykreślił słowo „Bóg”
248 dnia Bóg wykreślił słowo „Baczewski”
249 dnia długopis odpoczywał

wybór wierszy

Tomasz

Za tysiąc lat, jeśli jeszcze będziemy razem, nie uwierzysz,
jak tanie były znaczki pocztowe, gdyśmy się poznali.
Tomaszu, tysiąc lat. Przez tyle dni i nocy
przeminie chwała Legii, niesława Gwardii. Wierzysz?
Tysiąc, Tomaszu, tysiąc. Tysiąc solennych zim,
ociągających się wiosen. Tak minie tysiąc lat.
Nie wierzysz? Powiem ci, jak to będzie.
Przeminie chwila i druga, a potem tysiąc chwil
i tysiąc lat. Tak będzie, Tomku. Wierzysz?
Za tysiąc lat, mój miły, nie uwierzysz, że kiedyś
telewizor dało się wyłączyć, z samochodu wysiąść.
Za tysiąc lat... Do tego czasu na pewno wiele
się wydarzy – odkryjemy świat, wynajdziemy miłość.
Być może uda się sklonować pisklę
szczęścia, rozszczepić atom grzechu.
Nie wierzysz, Tomku? Włóż rękę w moją ranę,
ja włożę w twoją. Chodźmy żyć.

wybór wierszy

O pożytkach płynących z barbarzyńców

      Zbigniewowi Herbertowi in memoriam
      29 lipca 1998


czekanie w kolejce
na przydział barbarzyńców

polewanie domów benzyną
dla barbarzyńców

układanie stosów z książek
dla barbarzyńców

ubieranie córek w koronkową bieliznę
dla barbarzyńców

sporządzanie referatów: „Prolegomena
do apologii barbażyństwa w aspekcie
bechawiorystycznym” (na najcieńszej
bibułce do skręcania papierosów)

tłumaczenie naszego subtelnego
„Gone With the Wind”
na ich obleśne piktogramy

wycieranie z kurzu porcelanowych filiżanek
których barbarzyńcy tak lubią nie lubić

nasze książki byłyby puste
gdyby nie palili ich barbarzyńcy
nasze kościoły byłyby puste
gdyby nie burzyli ich barbarzyńcy
nasze córki byłyby dziewicami
gdyby nie gwałcili ich barbarzyńcy

cóż byśmy zrobili nie mając barbarzyńców?
sami byśmy musieli gwałcić zabijać i palić

Antologia wierszy nieśmiałych

Recenzje

(...) ta poezja działa z siłą wódki Baczewski: zaczyna się niewinnie, kończy horrorem metafizycznym. Mówiąc poważnie, książka dla wybrednych.

Mariusz Grzebalski

Ta poezja nie chce zastygnąć w żadnej formie. Wypróbowuje ich wiele. Popis warsztatowy? I owszem. Ale przede wszystkim odkrycie, że prawdziwa osobowość poetycka nie jest redukowalna do jakiegokolwiek języka.

Zdzisław Jaskuła

[Ostatnia] książka Baczewskiego składa się z siedmiu części, z siedmiu poematów: Morze II, Ryba, Morze, Marina, Marina II, Hujstoria, Itaka i pewnie zasługuje na miano traktatu poetyckiego. O czym to traktat? Jakkolwiek zabrzmi to głupio, jest to traktat o wszystkim. O żywiole morza, o historii ludzkiego rodzaju i historii cywilizacji, o literaturze, o poprzednim wieku, o samym Baczewskim, o języku, którym Baczewski potrafi obracać jak mało kto. (…) Epicki rozmach, erudycja, ironia, autoironia i liryzm, paradoksalność, umiejętność podejmowania intelektualnego i estetycznego ryzyka składają się na... , brakuje mi słowa, ale najbliższa będzie pewnie pieśń.

Bohdan Zadura

„Morze i inne morza”

Część Wtóra

W ramach Części Wtórej - koncert zespołu „Morze i inne morza”, w składzie: MKE Baczewski (v), Irek Wojtczak (sax), Sławek Draczyński (b) i Kuba Świątek (dr).

Koncert będzie półimprowizowaną, muzyczną interpretacją fragmentów poematów składających się na książkę „Morze i inne morza” - w dialog z tekstem, czytanym przez poetę, wchodzić będzie znany saksofonista Irek Wojtczak, muzyk o bardzo szerokich horyzontach i zainteresowaniach, które pozwoliły mu odnajdywać się znakomicie w tak z pozoru różnych stylistycznie projektach, jak Groovekojad, Ścianka czy Melisa Przemka Dyakowskiego. Całości dopełnią basista Sławek Draczyński i perkusista Kuba Świątek, czyli sekcja rytmiczna zespołu Towary Zastępcze.

Zespół „Morze i inne morza” ma charakter jednodniowy - czwartkowe spotkanie jest więc niepowtarzalną okazją, aby usłyszeć fragmenty nominowanego do Nagrody Gdynia „Morza...” w autorskiej interpretacji, skonfrontowanej z muzyczną improwizacją.